środa, 29 kwietnia 2020

Historia z życia

Mężczyzna.
Cztery kobiety.
Trójka dzieci.
Strasznie zagmatwana historia. 
Chyba bez dobrego wyjścia. 
Obserwuję z boku.
Nie mam prawa oceniać. 
Jak dobrze, że mnie to zupełnie nie dotyczy.
Ciekawe tylko, że na świecie jest tyle prawie identycznych historii.

środa, 22 kwietnia 2020

Dokąd ten świat zmierza?

Mam nieodpatre wrażenie, że świat i natura chce dobitnie nam coś przekazać....

Beauty

Pies pierwszy dostał sie do fryzjera.
Moja wizyta, przełożona po raz trzeci, wypada na koniec maja. Jak dobrze pójdzie.
Paznokcie ogarniam sama. Potrafię. Zwykle tego nie robię, bo po prostu nie lubię. Teraz muszę.
Resztę odpuściłam.
Może w weekend uda się złapać trochę słońca.
Kiedyś wrócę do żywych. O ile się jeszcze da... ?

wtorek, 21 kwietnia 2020

Próba czasu

Kompletnie nieudana.
Wszystko jest nie tak.

Plany się posypały. Te bliższe i te wakacyjne też. 
Jestem przerażona.
Tylko wiosna jak co roku.
O jedyne pocieszenie, że zaraz weekend.
Pewnie w końcu całkowicie wiejski. I chyba tak to będzie wyglądać w tym roku.... jak dobrze pójdzie
... 
E-szkoła to jest porażka. 
Jeszcze chwila i chyba się pozabijamy. Dobrze, że pracuję w biurze i nie ma mnie w domu, bo nie wiem co by było.
Zakrywanie twarzy to kolejna porażka. Duszno i mam napady paniki, więc ograniczam do niezbędnego minimum.
Jak tlenu brakuje mi wieczornego wyjścia do knajpy i kieliszka wina. W domu to jednak nie jest to samo.
Moja kuracja. Ponownie rozważam jej zasadność. Czy w tym momencie minusy nie przeważają. Mam jeszcze ponad miesiąc na podjęcie dycyzji. Byc może zrobię przerwę. Może zakończę. Wizyta on line raczej mi nie pomoże, ale może za miesiąc życie wroci do pewnej normy.  Zobaczymy.
Na razie czekam na piątek.
Widziałam już pierwsze pelargonie w ogrodniczym. Można zacząć sadzić :-)

wtorek, 14 kwietnia 2020

Dziwne

były te święta.
W ogóle dziwny jest ten ostatni czas.
Za dużo czasu na wszystko.
Moje plany.... już ich w zasadzie nie ma.