sobota, 30 listopada 2019

poniedziałek, 25 listopada 2019

Rozczarowana

jak dziecko, które nie dostało wymarzonego prezentu od Świętego Mikołaja.
Uciekłam.
Stracona szansa na bliskość (w jednym chyba tylko aspekcie), trochę ciepła, może rozmowę.
Zyskamy czas dla samej siebie. Na reset, długi sen, handmade, wyczyszczenie głowy.
Spokój.
Bez rozterek.
Wątpliwości.
Przynajmniej tu i teraz.
Wyłączyłam telefon.
W nocy zmarzłam. Wygasło w kominku. Nie bylo nikogo, kto pomyślałby o ogrzewaniu.
Pozytwnie. 
Na plus.
Kiedyś tu zamieszkam....

sobota, 23 listopada 2019

Z kubkiem kawy

siedząc na kanapie śmieję się ze swojej naiwności.
Nie że teraz, dzisiaj.... ale ogólnie.
I jeszcze to uczucie, którego tak nie lubię... wrażenie stania w rozkroku.
Ble...

Poprzedniej nocy

miałam sen.
Dobry.
Zmęczyłam się. Nabiegałam. 
P przytrzymał moją dłoń dluzej niż przy zwykłym powitaniu po latach.
Obudzilam się i już wiedzialam, że to powiniem być dobry dzień. Mialam taką nadzieję.
I byl. Lepszy niż poprzednie.
Rozwiązało się kilka problemów, a to już bardzo dużo....
Szkoda, że nie wszystkie :-(
----
Pieprzona intuicja.
Szósty zmysł.
Jak zwał tak zwał.
Trudno jednak nie sluchać wewnętrznego głosu. Szczególnie swojego...

czwartek, 21 listopada 2019

środa, 20 listopada 2019

Aby do piątku

Zapowiada się ładny weekend.
Kilka pomysłów.
Kilka rzeczy do zrobiebia (dokończenia).
Reset od czarnych myśli.

Nic tak nie łączy

jak wspólne działanie, tworzenie, budowanie.
Bez tego, z czasem, zapominamy. Zacierają się mniej ważne wspomnienia, nie wiele zostaje.
Moja kolekcja.... dość uboga i raczej z minionych czasów.
Teraz zbieram dobre chwile i pomysły, do realizacji których nie potrzebuję nikogo. 

poniedziałek, 18 listopada 2019

W galeriach handlowych

w zasadzie już święta.
Choinki, ozdoby, światełka, prezenty. Kolorowo. Błyszcząco.
Marzą mi się święta spokojne, domowe, bez pośpiechu i gonitwy. 
Na kanapie, pod kocykiem. Z gorącą herbatą albo kieliszkiem wina. 
Łagodne i ładne.
Ze spokojną głową, bez upierdliwych myśli.
Z dobrym słowem...
-------
Znów się nie wyspałam. 
Ale za to myśli zajęłam pracą twórczą. Jedni uprawiaja sport, inni piją wódkę. Ja zdecydowanie wolę coś "budować". 
Oczyszczam głowę na ile się da.
-------
Powolne zamieranie. Zgodne z porą roku. Bez szoku. Naturalnie. 
Może to i lepiej???
Inaczej teraz podchodzę do takich spraw. Bez paniki. Potrafię się pogodzić z tym co niesie życie. 
O pewne rzeczy nie walczę z wiatrakami.

czwartek, 14 listopada 2019

Hygge

Brakuje harmonii i spokoju.
Za dużo myśli.
Niepotrzebnych obrazów.
Zapach klamstwa...
I wszystko staje się coraz mniej ważne.

wtorek, 12 listopada 2019

Długi weekend

Dość intensywny.
Trochę pracowity. Ale tak pozytywnie. Praca odstresowująca. Bardziej angażująca fizycznie. Dobra na głowę ;-).
Mam jeszcze kilka takich rzeczy do zrobienia. Kilka pomysłów. Już się cieszę. W zasadzie to mogłabym tak na stałe...
Pozytywny czas.
Z akcentów świątecznych biało-czerwone paznokcie i rogale z białym makiem.

czwartek, 7 listopada 2019