czwartek, 26 grudnia 2019

wtorek, 17 grudnia 2019

Gotowa do świętowania

Rzęsy zrobione.
Świąteczny manicure jest.
Choinka ubrana.
Prezenty kupione.
Kąty w miarę ogarnięte.
Pierniki zrobione.
Produkują się ostatnie bombki do rozdania.
Do ogarnięcia zostało w zasadzie tylko szkolne spotkanie świąteczne w piątek.
Plus zakup wina, sernika krakowskiego i zimowej herbaty (zamiast śniegu).
Potem już będę tylko odpoczywać... 

czwartek, 12 grudnia 2019

sobota, 30 listopada 2019

poniedziałek, 25 listopada 2019

Rozczarowana

jak dziecko, które nie dostało wymarzonego prezentu od Świętego Mikołaja.
Uciekłam.
Stracona szansa na bliskość (w jednym chyba tylko aspekcie), trochę ciepła, może rozmowę.
Zyskamy czas dla samej siebie. Na reset, długi sen, handmade, wyczyszczenie głowy.
Spokój.
Bez rozterek.
Wątpliwości.
Przynajmniej tu i teraz.
Wyłączyłam telefon.
W nocy zmarzłam. Wygasło w kominku. Nie bylo nikogo, kto pomyślałby o ogrzewaniu.
Pozytwnie. 
Na plus.
Kiedyś tu zamieszkam....

sobota, 23 listopada 2019

Z kubkiem kawy

siedząc na kanapie śmieję się ze swojej naiwności.
Nie że teraz, dzisiaj.... ale ogólnie.
I jeszcze to uczucie, którego tak nie lubię... wrażenie stania w rozkroku.
Ble...

Poprzedniej nocy

miałam sen.
Dobry.
Zmęczyłam się. Nabiegałam. 
P przytrzymał moją dłoń dluzej niż przy zwykłym powitaniu po latach.
Obudzilam się i już wiedzialam, że to powiniem być dobry dzień. Mialam taką nadzieję.
I byl. Lepszy niż poprzednie.
Rozwiązało się kilka problemów, a to już bardzo dużo....
Szkoda, że nie wszystkie :-(
----
Pieprzona intuicja.
Szósty zmysł.
Jak zwał tak zwał.
Trudno jednak nie sluchać wewnętrznego głosu. Szczególnie swojego...

czwartek, 21 listopada 2019

środa, 20 listopada 2019

Aby do piątku

Zapowiada się ładny weekend.
Kilka pomysłów.
Kilka rzeczy do zrobiebia (dokończenia).
Reset od czarnych myśli.

Nic tak nie łączy

jak wspólne działanie, tworzenie, budowanie.
Bez tego, z czasem, zapominamy. Zacierają się mniej ważne wspomnienia, nie wiele zostaje.
Moja kolekcja.... dość uboga i raczej z minionych czasów.
Teraz zbieram dobre chwile i pomysły, do realizacji których nie potrzebuję nikogo. 

poniedziałek, 18 listopada 2019

W galeriach handlowych

w zasadzie już święta.
Choinki, ozdoby, światełka, prezenty. Kolorowo. Błyszcząco.
Marzą mi się święta spokojne, domowe, bez pośpiechu i gonitwy. 
Na kanapie, pod kocykiem. Z gorącą herbatą albo kieliszkiem wina. 
Łagodne i ładne.
Ze spokojną głową, bez upierdliwych myśli.
Z dobrym słowem...
-------
Znów się nie wyspałam. 
Ale za to myśli zajęłam pracą twórczą. Jedni uprawiaja sport, inni piją wódkę. Ja zdecydowanie wolę coś "budować". 
Oczyszczam głowę na ile się da.
-------
Powolne zamieranie. Zgodne z porą roku. Bez szoku. Naturalnie. 
Może to i lepiej???
Inaczej teraz podchodzę do takich spraw. Bez paniki. Potrafię się pogodzić z tym co niesie życie. 
O pewne rzeczy nie walczę z wiatrakami.

czwartek, 14 listopada 2019

Hygge

Brakuje harmonii i spokoju.
Za dużo myśli.
Niepotrzebnych obrazów.
Zapach klamstwa...
I wszystko staje się coraz mniej ważne.

wtorek, 12 listopada 2019

Długi weekend

Dość intensywny.
Trochę pracowity. Ale tak pozytywnie. Praca odstresowująca. Bardziej angażująca fizycznie. Dobra na głowę ;-).
Mam jeszcze kilka takich rzeczy do zrobienia. Kilka pomysłów. Już się cieszę. W zasadzie to mogłabym tak na stałe...
Pozytywny czas.
Z akcentów świątecznych biało-czerwone paznokcie i rogale z białym makiem.

czwartek, 7 listopada 2019

niedziela, 13 października 2019

Takie poranki

to ja lubię.
Otwarte okno.
Zapach jesiennego powietrza.
Ciepły kocyk.
TV.
Pies obok.
Odpoczynek po ciężkim tygodniu i weekendowym urodzinowym zamieszaniu.
Chwilo trwaj!

piątek, 4 października 2019

niedziela, 29 września 2019

wtorek, 24 września 2019

Ciężka decyzja

Plany na długi listopadowy weekend.
Trójmiasto czy Wrocław?
Pierwsze kusi plażą i być może wzburzonym morzem. Taki widok z okna...
Drugi klimatyczną starówką i innymi ciekawymi miejscami. I Laura jeszcze tam nie była.
Ma się te dylematy.

czwartek, 25 lipca 2019

Przyjemność

Korzystam z wolnego czasu.
Na maxa.
Nadrabiam zaległości.
W filmach.
W książkach.
W spaniu.
Odpoczywam.
Resetuję się.
I odliczam dni do...

niedziela, 21 lipca 2019

Zmiana planów

Taaaaaki weekend !!!

#justrelax
#sun
#summer
#topless
#pleasures
#hot
#village
#forest
#nature
#blackberries
#holiday
#justme
#storm
#rain
#pinkwine
#candles
#books
#mytime
#verygoodtime
#mydreams
#mylove
#forever

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Przesiedzieć

noc ns tarasie.
Z kieliszkiem chłodnego białego wina w ręku.
Być może...

Dzień Dziecka

Wymarzony (dla niej).
Ja tylko spełniłam marzenia.
A może aż...
----------
Chciałam znaleźć kolejny powód.
Nie tym razem.
Myślę jednak, że to kwestia czasu tylko.

piątek, 24 maja 2019

niedziela, 19 maja 2019

Przyjemny czas

Zioła posadzone i posiane w donicach.
Inna zielenina też.
Będą w sam raz do kuchni.
A poza tym relaks, ale też nadrabianie szkolnych zaległości po strajku i zielonej szkole.
Wakacje zaplanowane (jej).
Dwa obozy, lipiec i sierpień, morze i góry, w tym Słowacja.
W związku z tym ja też liczę na więcej luzu ;-)
A na koniec tradycyjnie Bałtyk.

piątek, 17 maja 2019

Wreszcie ciepło

I nie szkodzi zupełnie, że trochę mokro.
Zaczynamy tarasowe wieczorne rytuały.
Każde ognisko z czasem gaśnie...

wtorek, 16 kwietnia 2019

Chyba jeszcze nigdy

nie byłam tak obok, jakbym była obserwatorem całej sytuacji.
Momentami.
Dziwne uczucie.
Głupie.
I bez sensu zupełnie.
Tak wygląda obojętność.

wtorek, 9 kwietnia 2019

Do złudzenia

zaczyna przypominać tamtą historię sprzed lat.
Nie przeżywam. Zobojętniałam.
W zasadzie to chyba mi już wszystko jedno.

środa, 3 kwietnia 2019

Dziś wiem

że miłość nie musi oznaczać bycia razem.

Nie żyję.
Takie mam wrażenie.
Wiem, czego mi potrzeba.
Zaplanowałam to na weekend.
Rano tylko zaliczę fryzjera, a potem.... wielkie sprzątanie, wiosenne porządki, generalna czystka.
Dom po zimie wymaga pracy. Dużo pracy.
A mi tego potrzeba.
Żeby zająć głowę.
Kurz. Pewnie jakaś pajęczyna. Liście na schodach i na tarasie.
W nagrodę wieczór przed kominkiem :-)
Tylko las i cisza (no prawie).
Zostałabym tam już na stałe.
Może kiedyś...

wcale nie chcę

tak żyć...

poniedziałek, 25 marca 2019

Weekend bez dziecka

Miał być odskocznią, a skończył się kilkunastogodzinną pracą, której efektów narazie ciągle jeszcze nie widać. I wiem, że spektakularne nie będą.
To raczej powód do frustracji. I paniki.
Wolałabym posprzątać dwa mieszkania i dom.
Dziecko wróciło zmęczone, niewyspane, ale szczęśliwe.
Ja zatęskniłam już w piątkowy wieczór, kilka godzin po wyjeździe. Zabrakło cotygodniowego rytuału - wyjścia na focaccie/pizzę i wino.
Niby często się kłócimy, młoda ma focha, ja bywam wściekła, ale jednak wolę jak jest blisko... zdecydowanie.
Zasypiam przy muzyce relaksacyjnej. Coraz mniej pomaga. Mam nadzieję, że prześpię noc, a raczej jej część,  która została, bez zbędnych pobudek i gonitwy natrętnych myśli.

niedziela, 24 marca 2019

poniedziałek, 11 marca 2019

Dystans

Niewidzialny mur.
Oddzielenie tego, co nie dotyczy "spraw wspólnych".
Jakby nie istniało zwykle życie.
Uwiera...

piątek, 1 marca 2019

Mój plan

na życie - o ile można nazwac to planem a nie spontanem - okazał się zupelnie nietrafiony.
Nie ta kolejność, teraz dopiero to wiem.
Za późno na zmiany. Za późno nawet na korekty.

czwartek, 28 lutego 2019

poniedziałek, 21 stycznia 2019

Przyśnił mi się dziś Piotr

Lato. Wieś.
Pojechałam tam rowerem.
Dość długo szukałam domu. Zapomniałam dokładnego adresu.
Kiedy już znalazłam, zawahalam się. Chwila zastanowienia, wyrzut sumienia.
Pomyślałam o...
Nie zdążyłam jednak odjechać, bo Piotr wyszedł przed bramę.
Ruszyliśmy nad staw, na ryby.
Obudziłam się całe szczęście.

wtorek, 8 stycznia 2019

Kłamstwa

Nie chcę, żeby musiał kłamać.
Nie chcę być okłamywana.

Spóźnieni kochankowie

O kilka dobrych lat.
Dziś... jest już za późno.
Nawet gdyby to było coś więcej niż sam seks.
Wydawało się, że tak właśnie jest.
Nie stać nas na kompromisy.
Oboje.
Ja nie mogę, choć chcę.
On pewnie tez nie może. I chyba nie chce.
Rezygnować.
Nawet się nie dziwię. Zrobiłbym tak samo pewnie.
Kochankę można zmienić łatwo. Zawsze.
Rok niepotrzebnego (chyba) zamieszania.
I złudzeń.
Nie żałuję.
Ale wygląda to.na reanimację trupa.