piątek, 27 października 2017

Halloween nadchodzi ;-)

W sobotę wieczorem coroczne spotkanie z ekipą z Londynu.
Wyskoczę na te kilka godzin, bo nie wyobrażam sobie, żeby nie spotkać się z towarzystwem jeszcze z liceum.
Zresztą dzieciaki też liczą na dobrą zabawę.
 
 

Zrobiłam rewolucję

W szufladach z bielizną.
Wielu rzeczy się pozbyłam - nie pasowały już rozmiarem i.... charakterem przede wszystkim.
A przy okazji zrobiłam spore zakupy.
Moja ulubiona La Senza... to mogę kupować w ciemno;-)
 
 

Zapowiada się

Kilka wolnych dni.
Jest plan.
Pogoda bardzo jesienna, więc wyjście jest jedno... kominek, kanapa, wino, aromatyczna herbata, dobry film i książka, kocyk i.... (to najtrudniejsze, bo tajemnica jak rysa na szkle).
Wyjeżdżam(y) na wieś, do lasu w zasadzie. Dawno tam nie byłam. Przecież wszystko się tak skomplikowało, żeby nie powiedzieć, że popieprzyło...

poniedziałek, 23 października 2017

Deszczowa pogoda

Lubię taką.
Albo inaczej, lubię patrzeć na deszcz zza szyby samochodu.
Plus energetyzująca muzyka w odtwarzaczu.
Daje kopa.
Choć podobno schodzę na poziom gimbazy ;-) (oj tam oj tam).
Ale za to w tej kwestii idealnie dogaduję się z Laurą.
I nie ma co do tego dorabiać żadnej ideologii.

Bardzo potrzebny

był mi taki wolny czas tylko dla mnie.
Totalny reset.
I mam ochotę na wiecej.
A szansa jest, bo dziecku samodzielny wyjazd przypadł bardzo do gustu.
Wyszalala się z koleżankami, odpoczęłyśmy od siebie. Wróciła zmęczona, ale bardzo zadowolona.
A ja odliczam już dni do kolejnego weekendu i ponownej wizyty w OlimpiaSPA.

niedziela, 15 października 2017

czwartek, 12 października 2017

Gdzie byłam jak mnie nie było?

W "dalekiej podróży".
Prawie dosłownie i w przenośni.
A że podróże kształcą...
Czy opiszę?
Już to zrobiłam, tzn. nie bylabym sobą gdybym nie pisala na bieżąco, choć bardzo prawdopodobne, że nikt poza mną tego nigdy nie przeczyta.
To był bardzo potrzebny mi czas.
Ciągle chyba jeszcze jest...