piątek, 2 sierpnia 2013

Boskie SPA

Zabieg z olejkiem lawendowym.
Zacieniony pokój. Kieliszek prosecco, szarlotka i arbuz.
Na ciało peeling solą z Morza Martwego z olejem migdałowym i lawendą. Maska z błota z Morza Martwego.
Potem "mumia" z folii i puszystego ręcznika.
I zabieg na twarz: peeling, błoto, kompresy - zimny i ciepły, maska algowa (uwielbiam!).
Prysznic, żeby zmyć z siebie błoto. Gorąca kąpiel w wodzie o zapachu lawendy... i w towarzystwie cząstek pomarańczy. W kieliszku słodki jogurt.
Na koniec masaż twarzy i całego ciała olejem migdałowym z dodatkiem olejku lawendowego.
Zapachy obłędne i trzy godziny relaksu.