czwartek, 18 października 2018

Spotkanie po latach

Za tydzień.
Z moją licealną klasą. I znajomymi z równoległych.
Blisko 30 lat po maturze.
Widzieliśmy się chyba z 15 lat temu. Oczywiście z kilkoma osobami mam prawie stały kontakt, bo Londyn, wakacje we Wladku, poza tym FB.
Generalnie miała być babska kawa, a wyszło konkretne spotkanie. I plany na rocznicę matury w maju :-)
Można się zacząć bać, bo towarzystwo mocno rozrywkowe od zawsze.... naszej imprezy po zdanej maturze to raczej wolimy nie pamiętać... bawiło się chyba pół osiedla, a reszta dzielnicy nas słyszała ;-).
Dobrze, że nie miałam tam wtedy żadnych zawirowań uczuciowych, bo to nigdy nic nie wiadomo, ludziom na "starość" odbija i robią głupoty.
A "odgrzewane kotlety" generalnie zdrowe nie są i szkodzą... choć na szczęście nie zawsze i nie wszystkie... ;-) ♡♡♡