poniedziałek, 18 listopada 2019

W galeriach handlowych

w zasadzie już święta.
Choinki, ozdoby, światełka, prezenty. Kolorowo. Błyszcząco.
Marzą mi się święta spokojne, domowe, bez pośpiechu i gonitwy. 
Na kanapie, pod kocykiem. Z gorącą herbatą albo kieliszkiem wina. 
Łagodne i ładne.
Ze spokojną głową, bez upierdliwych myśli.
Z dobrym słowem...
-------
Znów się nie wyspałam. 
Ale za to myśli zajęłam pracą twórczą. Jedni uprawiaja sport, inni piją wódkę. Ja zdecydowanie wolę coś "budować". 
Oczyszczam głowę na ile się da.
-------
Powolne zamieranie. Zgodne z porą roku. Bez szoku. Naturalnie. 
Może to i lepiej???
Inaczej teraz podchodzę do takich spraw. Bez paniki. Potrafię się pogodzić z tym co niesie życie. 
O pewne rzeczy nie walczę z wiatrakami.